Groźny wypadek na S7 przy węźle Rączki. Śmigłowiec LPR zabrał rannego
Na drodze ekspresowej S7, w pobliżu węzła Rączki, doszło do groźnego wypadku z udziałem czterech ciężarówek. Najpoważniej ucierpiał kierowca wywrotki przewożącej drewno, którego zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Olsztynie.
Do zderzenia doszło, gdy ciężarówka z drewnem uderzyła w trzy stojące na jezdni wywrotki prac związanych z robotami drogowymi. Siła uderzenia musiała być ogromna - przy takim zestawie pojazdów każdy błąd, chwila nieuwagi albo zbyt późna reakcja może skończyć się dramatem. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe i policja, która teraz ustala dokładny przebieg zdarzenia.
Remonty na trasach szybkiego ruchu to pułapka
Takie wypadki pokazują, jak niebezpieczne są remonty i zwężenia na trasach szybkiego ruchu, zwłaszcza tam, gdzie ciężki sprzęt stoi lub porusza się w pobliżu normalnego ruchu. Kierowcy jadący S7 często mają przed sobą kilometry monotonnego, szybkiego odcinka drogi - i właśnie wtedy najłatwiej o spóźnioną reakcję.
Wystarczy moment, by droga zmieniła się w pułapkę. To także przypomnienie, że w rejonie dużych inwestycji drogowych margines błędu jest praktycznie zerowy.
Utrudnienia na drodze i zero taryfy ulgowej
Dla mieszkańców i wszystkich korzystających z tej trasy oznacza to jedno: trzeba liczyć się z utrudnieniami, możliwymi zmianami organizacji ruchu i kolejnymi kontrolami w rejonie robót. Każde takie zdarzenie to nie tylko dramat dla poszkodowanych, ale też sygnał, że bezpieczeństwo przy prowadzonych pracach musi być traktowane bez taryfy ulgowej. Na ekspresówce nie ma miejsca na improwizację - zarówno po stronie kierowców, jak i ekip pracujących przy drodze.
Na S7 pęd nie wybacza. Zbliżając się do robót drogowych, warto zdjąć nogę z gazu, zachować większy odstęp i patrzeć dalej niż tylko na zderzak auta przed nami. To właśnie te kilka sekund uwagi może zdecydować, czy ktoś wróci do domu o własnych siłach

Napisz komentarz
Komentarze